Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka w Wieliczce

Muzeum jest państwową samodzielną instytucją naukowo-badawczą i oświatową, podległą bezpośrednio polskiemu Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Inicjatorem powstania muzeum był Alfons Długosz – polski artysta malarz, nauczyciel i społecznik, mieszkający w Wieliczce. Dyrekcja miejscowej kopalni soli, planująca w latach 50-tych XX wieku likwidację sporej części wyrobisk, zezwoliła mu na ich penetracje oraz gromadzenie starych narzędzi, urządzeń i maszyn górniczych, w celu ich ocalenia przed zniszczeniem. Z obiektów zebranych w wyrobiskach, Alfons Długosz, już w grudniu 1951 roku, zorganizował w Komorze Warszawa pierwszą wystawę, która została udostępniona publiczności. W kolejnych latach zbiory Alfonsa Długosza powiększały się i pozyskał on dla nich od kopalni 14 komór poeksploatacyjnych, usytuowanych na jej trzecim poziomie, na głębokości 135 metrów pod ziemią. Prace remontowo-adaptacyjne komór sfinansowało polskie Ministerstwo Kultury i Sztuki.  Zarządzeniem Ministerstwa z dnia 23 marca 1961 roku ekspozycja została przekształcona w samodzielne muzeum centralne. Dzięki wsparciu i środkom państwa, w kopalni wielickiej zorganizowana została jedna z najbardziej nowoczesnych ekspozycji górniczych na świecie. Była ona wówczas również największym na świecie podziemnym muzeum. Zaprezentowano na niej niemal wszystkie zagadnienia związane z Krakowskimi Żupami Solnymi, które przedstawione zostały w sposób chronologiczny lub tematyczny. Obok ekspozycji geologicznej, archeologicznej i historycznej, niezwykle cenna i unikatowa na skalę światową była kolekcja drewnianych maszyn wyciągowych z XVI-XIX wieku. Podziemną ekspozycję Muzeum Żup Krakowskich udostępniono zwiedzającym w 1966 roku – w ramach odchodów 1000-lecia państwa polskiego. W kolejnych dziesięcioleciach zaadaptowano na muzealną ekspozycję kolejne wyrobiska III poziomu, które obejmują obecnie 7,5 tys. m2 powierzchni. Ekspozycja liczy ok. 2500 oryginalnych obiektów.

Siedzibą muzeum jest Zamek Żupny w Wieliczce, usytuowany w pobliżu kopalni soli. Najstarsze zabudowania zamkowe pochodzą z drugiej połowy XIII wieku. Średniowieczny rodowód ma Zamek Środkowy i Północny, baszty, mury i kuchnia salinarna. Od początku istnienia, aż do 1945 roku zamek był siedzibą zarządu Żup Krakowskich, czyli kopalń soli w Wieliczce i Bochni, warzelni soli, warsztatów rzemieślniczych, składów i magazynów. Do 1772 roku Żupy Krakowskie, w tym Zamek –były własnością polskich królów i w ich imieniu zarządzali nimi urzędnicy – żupnicy. Od 1772 do 1918 roku Żupy należały do austriackiej dynastii Habzburgów, a od 1918 roku po dziś dzień - do państwa polskiego. Na przestrzeni wieków zamek był przebudowywany i rozbudowywany. Trawiły go pożary i wojenne zawieruchy. Ostatnim poważnym uszkodzeniom uległ w czasie II wojny światowej. Po 1945 roku umieszczono w zamkowych budynkach ośrodek zdrowia i przedszkole. Staraniem Muzeum Żup Krakowskich i dzięki środkom Ministerstwa Kultury i Sztuki, w 1976 roku przystąpiono do prac budowlano-remontowych, mających na celu przywrócenie zamkowi dawnego wyglądu i znaczenia. Prace te zakończono dopiero w 1996 roku. W międzyczasie na Zamku zorganizowano i udostępniono do zwiedzania kolejne ekspozycje muzealne: wystawę archeologiczną, ekspozycję poświęconą historii Wieliczki, a także najcenniejszą w Polsce kolekcję zabytkowych solniczek. W obiekcie przechowywany jest również bezcenny historyczny księgozbiór oraz kolekcja map górniczych i archiwum salinarne, przekazane do muzeum przez kopalnię soli. Zamek Żupny został w 2013 roku wpisany na Listę Światowego  Dziedzictwa UNESCO.

Muzeum Żup Krakowskich zatrudnia obecnie ponad 100 pracowników – specjalistów z różnych dziedzin. Zgodnie ze swym statutem, obejmuje swą działalnością krakowskie żupy solne, tj. kopalnie soli w Wieliczce i Bochni wraz z podkarpackimi terenami solonośnymi oraz inne kopalnie soli, zarówno czynne jak i wyeksploatowane. Tematyka i czasowe ramy badawcze prac naukowych pracowników Muzeum są rozległe i zróżnicowane. W badaniach geologicznych sięgają miocenu (geneza złoża solnego), a w badaniach archeologicznych neolitu (początki osadnictwa i warzelnictwa w regionie). W dziedzinie historii i kultury materialnej zakres prac badawczych obejmuje okres od XIII do końca XX wieku. Dotyczy rozwoju techniki górniczej oraz technologii warzelniczej, roli i znaczenia gospodarki solnej w dziejach Polski, dziejów miast górniczych, sztuki i etnografii. Niezwykle istotnym zadaniem muzeum jest przygotowywanie studiów historyczno-konserwatorskich dla prac zabezpieczających zabytkowe wyrobiska Kopalni Soli „Wieliczka” i Kopalni Soli „Bochnia” oraz wydawanie opinii i pozwoleń konserwatorskich w tym zakresie.  Ponadto muzeum nadal gromadzi, konserwuje, inwentaryzuje i udostępnia dobra kultury na wystawach stałych i czasowych. Prowadzi intensywną działalność wydawniczą (publikacje naukowe, albumy, przewodniki, katalogi, monografie). Szczególną wagę przywiązuje się w muzeum do działalności edukacyjnej, która obejmuje Wieliczkę i sąsiednie gminy, w tym Kraków. Dla dzieci, młodzieży i dorosłych organizowane są zajęcia edukacyjne, warsztaty, prelekcje, konkursy i imprezy plenerowe. Coroczne czerwcowe „Święto Soli” gromadzi na Zamku tysiące uczestników. Muzeum intensywnie współpracuje również z innymi muzeami, ośrodkami badawczymi i uczelniami z kraju i zagranicy, bierze udział w międzynarodowych projektach. W najbliższych latach planowane jest zwiększenie na zamku powierzchni ekspozycyjnej oraz aranżacja nowych wystaw stałych i czasowych. Będzie to możliwe dzięki udanej akwizycji nowego budynku, mieszczącego się tuż obok kopalni soli, przeniesieniu do niego biur muzeum oraz kolejnej adaptaci pomieszczeń zamkowych.

www.muzeum.wieliczka.pl

więcej

 

 

 

Kopalnia Soli „Wieliczka" S.A.

Kopalnia jest jednoosobową spółką skarbu państwa, podlegającą polskiemu Ministerstwu Energii. Kontynuuje działalność przedsiębiorstwa, funkcjonującego nieprzerwanie od prawie 750 lat. Głównym przedmiotem obecnej działalności spółki jest ochrona zabytku - zabezpieczanie unikatowych w skali światowej wyrobisk górniczych, minimalizacja zagrożeń naturalnych, systematyczna likwidacja niezabytkowej części kopalni oraz komercyjna działalność turystyczna.

Złoże solne ukształtowało się na terenie Wieliczki ok. 13,6 mln lat temu w płytkim morzu mioceńskim. Rozciąga się ono wąskim pasmem ze wschodu na zachód, ma 10 km długości, do półtora km szerokości i zalega dość płytko pod powierzchnią ziemi. Przed tysiącami lat ługowane górne partie złoża pojawiały się w postaci źródeł solankowych. Źródła te zaczęły być wykorzystywane już przez ludność środkowego neolitu (3500 lat p.n.e.). Ślady osadnictwa i zorganizowanej produkcji soli warzonej pozostawiły na tym terenie również późniejsze społeczności z epoki brązu, żelaza, a także z czasów rzymskich i wczesnego średniowiecza. W XI-XIII wieku Wieliczka była już znanym na terenie Polski i w krajach ościennych ośrodkiem warzelniczym, zwanym dumnie „Magnum Sal” (Wielka Sól). Osada warzelników przekształciła się w małe miasteczko, kwitł handel i rzemiosło, a w 1290 roku miała miejsce lokacja miasta.

Przełom nastąpił w drugiej połowie XIII wieku, kiedy to na terenie Wieliczki odkryto sól kamienną. Zaczęto wówczas zgłębiać pierwsze szyby wydobywcze w centrum dzisiejszego miasta. Książęta krakowscy, a potem królowie polscy w pełni przejęli kontrolę nad wydobyciem soli i produkcją warzelniczą w tej okolicy. Przedsiębiorstwo wielickie już w XIII w. zostało połączone z podobnym ośrodkiem na terenie oddalonej o 30 km Bochni i w ten sposób powstały Żupy Krakowskie funkcjonujące w takiej formie  do 1772 roku. W całym tym okresie były największym zakładem przemysłowym w Polsce i jednym z największych w Europie.  W Średniowieczu przynosiły one królewskiemu skarbcowi nawet trzecią część dochodów. Ze sprzedaży „białego złota” polscy królowie utrzymywali dwór w Krakowie, opłacali urzędników, budowali zamki i kościoły, ufundowali pierwszy polski uniwersytet. Tworzenie się struktury organizacyjnej żup solnych utrwalił „Statut” króla Kazimierza Wielkiego z 1368 roku. Nadał on moc prawną starym zwyczajom oraz wprowadził nowe przepisy, usprawniające funkcjonowanie żup i podnoszące ich rentowność. Określono w nich zasady organizacji warzelnictwa, wydobycia soli kamiennej, pracy górników w kopalniach i warunki handlu solą. 

W początkowym okresie istnienia kopalni wszystkie prace wykonywano ręcznie, a technika wydobycia była bardzo prosta. Od połowy XIV wieku głównym szybem wydobywczym był szyb Regis. W tym czasie towarzyszyło mu kilka innych szybów wydobywczych, dziś już nieistniejących. Wszystkie miały nie więcej niż 50-60 metrów głębokości i sięgały pierwszego poziomu kopalni. Pod ziemią kopacze drążyli kilofkami korytarze w poszukiwaniu skupisk soli, nadającej się do wydobycia. Po dotarciu do brył lub pokładów soli podejmowano ich eksploatację. Górnicy odspajali od ścian żelaznymi klinami prostopadłościenne bloki solne (kłapcie i ławy) i dzielili je na mniejsze bryły o kształcie beczki lub  walca tzw. „bałwany”, ważące od 300 kg do ponad 2 ton. Kopacze wydobywali też kruchy solne i sól drobną, którą ładowali do beczek. Inna grupa pracowników - tragarze nosili sól drobną w nieckach i płochach (plecakach z łyka lipowego lub konopi), a beczkowaną wozili do szybu drewnianymi saniami (szlafami). Bałwany przetaczane były za pomocą bukowych drągów. Wyciągano je na powierzchnię ziemi szybami górniczymi za pomocą lin z łyka lipowego lub konopi. Liny te nawijano na bębny drewnianych krzyży i kołowrotów, poruszanych przez ludzi. W połowie XV wieku górnikom na pomoc przybyły konie  – zaprzęgnięto je do dużych drewnianych maszyn wyciągowych, tzw. kieratów polskich, które montowano na powierzchni ziemi przy wylocie szybów. Kieraty zaś dla ochrony przykrywano budowlami o stożkowym dachu, zwanymi kletą.  Konie od XVI w. zaczęły również pracować pod ziemią - ciągnęły sanie  z solą w chodnikach kopalni.  

Oprócz wydobycia soli, już od XIV wieku w kopalni prowadzono również prace zabezpieczające i odwadniające. Aby zabezpieczyć wyrobiska przed zawaleniem zaczęto budować  proste drewniane podpory  oraz większe struktury z drewna zwane kasztami. Wodę z kolei ujmowano w wyrobiskach do rynien i gromadzono ją w rząpiach na dnie szybu. Stąd woda w cebrach lub bulgach (workach ze skór wołowych) była wyciągana na powierzchnię.  Już w pierwszej połowie XIV wieku powstał poniżej Zamku Żupnego szyb Wodna Góra, przeznaczony tylko do odwadniania kopalni. Z szybu solanka była transportowana rynnami do pobliskiej warzelni, zwanej karbarią. Aż do 1724 roku sól warzona była nadal bardzo ważną gałęzią produkcji soli w Wieliczce. Dochody z jej sprzedaży przez niemal cztery wieki finansowały koszty eksploatacji soli kamiennej. Już pod koniec Średniowiecza kopalnią w Wieliczce zainteresowali się ówcześni wybitni humaniści, naukowcy, artyści i arystokraci. Prawdopodobnie w 1490 roku kopalnię zwiedził Konrad Celtis, w 1493 roku Mikołaj Kopernik. Jednak, aż do XVII wieku, do kopalni w celach turystycznych można było wejść tylko w wyjątkowych sytuacjach i za osobistym zezwoleniem polskiego króla.

Szybki rozwój przestrzenny kopalni nastąpił w XVI w. Zgłębiono nowe szyby: Boner, Bużenin, Lois, Lubomierz. Rozpoczęto prace wydobywcze poniżej poziomu I, prowadząc rozpoznanie podziemnymi szybikami.   Kopalnia zatrudniała kilkuset ludzi i wydobywała ok. 16 tys. ton soli kamiennej rocznie.  W XVII stuleciu powstały kolejne szyby np.: : Górsko, Janina, Ligęza, Leszno, Boża Wola. W latach 1635-1642 zgłębiono Szyb Daniłowicza – którym wydobywano sól eksploatowaną w rejonie dzisiejszej trasy turystycznej. Szybem tym również transportowano odważnych turystów, siedzących w specjalnych siodełkach (szlągach) przytwierdzonych do liny kieratu. Od połowy stulecia znamienici goście kopalni mogli do niej schodzić wygodniej – po kręconych schodach nowego szybu Leszno, który jednak zawalił się już pod koniec XVII wieku. Z biegiem lat przybywało kilometrów podziemnych korytarzy, eksplorowano już drugi poziom kopalni na głębokości ok. 100 metrów. Również wewnątrz kopalń zaczęto używać kieratów konnych do transportu urobku szybikami z niższych rejonów. Pod koniec XVII wieku niektóre wyrobiska przybierały postać ogromnych komór, wysokich na ok. 20 metrów (dzisiejsza Komora Mikołaja Kopernika, Kazimierza Wielkiego, Pieskowa Skała, Drozdowice, Michałowice). Nie przykładano jednak zbyt wielkiej wagi do zabezpieczania wyeksploatowanych wyrobisk. Zdarzały się zawały komór, powodujące powstawanie zapadlisk w miasteczku, które pochłaniały domostwa i ludzi. W kopalniach wybuchał metan, zdarzały się pożary jak np. katastrofalny pożar szybu Boner z 1644 roku, który trawił kopalnię przez 8 miesięcy. Spłonęło nadszybie, drewniane obudowy, czego następstwem były zawały i zapadliska. Śmierć poniosło 20 górników. W drugiej połowie XVII w.  gospodarka Żup zaczęła podupadać wskutek zachwiania się płynności finansowej i przestarzałej organizacji produkcji. Skutkiem wielowiekowych hojnych królewskich darowizn spora część wyprodukowanej soli wysyłana była nieodpłatnie do instytucji kościelnych i osób świeckich, nie przynosząc Żupom żadnego dochodu. Dzierżawcy kopalni nie zawsze wywiązywali się ze swoich finansowych powinności wobec króla.  Wskutek wojen  i niepokojów  społecznych, trawiących ówczesną Rzeczypospolitą, załamał się handel solą.

Czasy panowania w Polsce dynastii Wettynów, wywodzącej się z Saksonii (1697-1763) przyniosły Żupom niezwykle potrzebne reformy i usprawnienia. Zarządzanie kopalnią przejęli specjaliści z ośrodków górniczych w Saksonii, przynosząc nową myśl techniczną i organizację pracy. Pogłębiono szyby wydobywcze do niższych poziomów, zastosowano nowy typ kieratów tzw. saskich, opracowano mapy wyrobisk. Do drążenia chodników zaczęto stosować proch strzelniczy. Wprowadzono nowe metody odwadniania, wentylacji i zabezpieczania wyrobisk. Właśnie w tym czasie wiele komór kopalni zostało ozdobionych późnobarokowymi płaskorzeźbami, ornamentami, posągami, powstawały też podziemne kaplice. Zrezygnowano z warzenia soli w przestarzałych warzelniach przyszybowych. Oświeceniowe reformy objęły również samych górników. W kopalni wprowadzono zasady bezpieczeństwa pracy i instrukcję przeciwpożarową. Produkcja osiągnęła ok. 40 tys. ton soli rocznie, a rentowność kopalni znacznie wzrosła, gdyż saska administracja usprawniła znacznie zbyt i handel solą na terenie całego kraju. Kopalnia znowu była ważnym ośrodkiem górniczym, do którego na obowiązkowe praktyki przybywali studenci i absolwenci akademii górniczych z Leoben (Austria), Przybramia (Czechy)czy Bańskiej Szczawnicy (Słowacja).

I rozbiór Polski w 1772 roku przyniósł kres władania królów Rzeczypospolitej nad Żupami Krakowskimi. Władzę w kopalni przejął Wyższy Urząd Salinarny z administratorem na czele, reprezentujący Monarchię Habzburgów.  Powstały nowe szyby wydobywcze i schodowe (Szyb Cesarza Józefa – dzisiaj Kościuszko, Szyb Cesarza Franciszka – dzisiaj Paderewski, Szyb Cesarzowej Elżbiety – obecnie szyb św. Kingi). Natomiast istniejące szyby pogłębiono do III-VI poziomu kopalni, a inne zlikwidowano. Wprowadzone w tym czasie drewniane kieraty węgierskie mogły podnosić jednorazowo 2 tony ładunku z najgłębszych partii kopalni. Liny konopne o długości 200 sążni (360 metrów) do tych kieratów skręcano na trakcie powroźniczym w pobliżu dzisiejszej linii kolejowej. Drążone wówczas metodą strzałową wyrobiska były niekiedy ogromne (np. dzisiejsza Komora Staszica  osiągnęła  wysokość  50 metrów). Zabezpieczano je drewnianymi kasztami, filarami i obudowami koszykowymi. Władze austriackie od początku żywo zainteresowały się rozwijaniem turystyki w kopalni. Już około 1774 roku wyznaczono trasę turystyczną przez 28 najładniejszych komór pierwszego i drugiego  poziomu oraz wprowadzono  tzw. „księgę obcych”, czyli rejestr turystów. Zwiedzanie trwało 3 godziny, a gośćmi byli zazwyczaj przedstawiciele europejskich rodów panujących, arystokracji, oficjele, dostojnicy kościelni, wybitni artyści, uczeni i podróżnicy. Zwiedzali oni kopalnię przy dźwiękach muzyki, pokazach sztucznych ogni, obserwując pracujących górników. W XIX wieku jednym z gości był np. Fryderyk Chopin, J. W. Goethe, Dymitr Mendelejew. Pod koniec XVIII wieku kopalnię zwiedzało ok. 120 osób rocznie, a pod koniec XIX wieku – już ok. 4000 osób.

Dopiero w drugiej połowie XIX wieku nastąpił w wielickiej kopalni przewrót technologiczny. W 1861 roku w nadszybiu Regis zamontowano pierwszą parową maszynę wyciągową (stało się to niemal 100 lat później po wynalezieniu maszyny parowej przez Jamesa Watta). W ciągu następnych 20 lat we wszystkich szybach maszyny parowe zastąpiły wysłużone kieraty i pracę koni. Z pejzażu miasta zniknęły drewniane klety, a zastąpiły je nowe murowane nadszybia i kotłownie. W szybach instalowano liny stalowe i  klatki windowe do transportu ludzi, koni i materiałów.  W 1861 roku w kopalni wprowadzono kolej żelazną i wagoniki ciągnięte przez konie, co znacznie usprawniło transport urobku. Górnicy zaczęli posługiwać się wiertarkami o napędzie ręcznym. Sól eksploatowano techniką strzałową, a podstawowym produktem była sól mielona w młynach solnych. Do szybów kopalnianych doprowadzone zostały tory kolejowe z dworca w Wieliczce, a od 1889 roku wagony z solą, zamiast koni, ciągnęły lokomotywy parowe. Pod koniec XIX wieku produkcja soli wynosiła ok. 140 tys. ton soli rocznie. Sprzedażą soli zajmował się C.K. Urząd Sprzedaży i Spedycji Soli, ale na hurtowym handlu solą wzbogaciło się również  kilka wielickich możnych rodzin (Kompania Solna Komercjonalna),  dorabiając się przy tym tytułów arystokratycznych i pałacyków, którymi upiększyli Wieliczkę. Miasto Wieliczka rozrastało się i zmieniało.  W latach 30-tych XIX wieku pojawił się pomysł przekształcenia Wieliczki w nowoczesne uzdrowisko balneologiczne. W pobliżu kopalni wzniesiono zakład kąpielowy, wykorzystujący lecznicze walory wód kopalnianych. Były w nim nowoczesne łazienki, łaźnia parowa do inhalacji, pijalnia solanki, pokoje gościnne i teatr uzdrowiskowy.  W drugiej połowie XIX wieku powstał również Park Świętej Kingi – ciekawa kompozycja krajobrazowa ze stawem  i muszlą koncertową,  w której grywała orkiestra salinarna. Zarząd saliny zrobił też sporo dla samych górników. Pracownicy kopalni mieli swój szpital, darmowe leki z apteki salinarnej, zostali wraz z rodzinami objęci systemem zabezpieczenia emerytalnego. Dzieci górników chodziły do ochronek, finansowanych przez kopalnię, a prowadzonych przez siostry zakonne. Potem mogły się uczyć np. w Szkole Górniczej, założonej w 1861 roku. Dla górników zbudowano osiedla murowanych domów wielorodzinnych i darmowe łaźnie. Otrzymywali oni od władz saliny ubrania robocze i mundury paradne wraz z akcesoriami.

Początek XX wieku to kolejne zmiany w kopalni. Pojawiły się rozbudowane nadszybia (Św. Kingi, Daniłowicza) i stalowe wieże wyciągowe. Szyby osiągnęły VIII poziom kopalni, czyli niemal 300 metrów głębokości. W kopalni rozpoczęto eksploatację ługowniczą wyrobisk poprzez ługowanie złoża wodą, najpierw metodą natryskiwania ścian, a potem ługowania komorowego i otworowego.  W latach 1910-1913 wybudowano w Wieliczce bardzo nowoczesną na tamte czasy warzelnię próżniową, przerabiającą solankę produkowaną w podziemiach kopalni, a następnie z nowej kopalni otworowej w Baryczy. W latach 20-tych kopalnia wielicka produkowała  100 tys. ton soli rocznie. Jeszcze przed wybuchem I wojny światowej rozpoczął się proces elektryfikacji. W 1912 roku w nadszybiu Regis zamontowano pierwszą w Wieliczce elektryczną maszynę wyciągową. Od  1918 roku zaczęto w wyrobiskach montować oświetlenie elektryczne, które zastąpiło stosowane przez wieki świece, kaganki łojowe i olejowe oraz lampy karbidowe.

Rok 1918 to jednak przede wszystkim czas kolejnej historycznej zmiany w dziejach kopalni. Polska odzyskała niepodległość i w dniu 1 listopada Polska Komisja Likwidacyjna w Krakowie, utworzona z inicjatywy polskich posłów do parlamentu austriackiego przejęła Żupy Krakowskie. Zmieniono nazwy wielu szybów, komór i chodników. Polski zarząd kopalni, na czele którego stał naczelnik, a później dyrektor, kontynuowały proces elektryfikacji. Górnicy zaczęli stosować pneumatyczne wiertarki i wrębówki.  Zainstalowano sztuczną wentylację całej kopalni  (szyby wdechowe i wydechowe zaopatrzone w wentylatory ssące) i pneumatyczne pompy do odwadniania wyrobisk. Wprowadzane od 1925 r. lokomotywy akumulatorowe, później trakcyjne, stopniowo wypierały podziemny transport konny. Zaczęto też wypełniać podziemne pustki w wyeksploatowanych wyrobiskach piaskiem sprowadzanym z powierzchni. W imponującym nadszybiu Św. Kingi powstała lampiarnia, cechownia i stacja ratownictwa górniczego. Stał się on głównym szybem do zwożenia górników i materiałów.

Tragiczny okres II wojny światowej na szczęście nie wyrządził kopalni w Wieliczce większych szkód. W 1939 roku armia niemiecka zajęła kopalnię i kontynuowano wydobycie. W 1944 roku Niemcy uruchomili w kopalni w podziemną fabrykę zbrojeniową, ale funkcjonowała ona tylko przez kilka miesięcy.  W styczniu 1945 roku kopalnię zajęła radziecka Armia Czerwona, która wkrótce przekazała przedsiębiorstwo nowej  władzy komunistycznej. Polski zarząd kopalni dokończył proces mechanizacji i elektryfikacji kopalni. W 1961 roku w Szybie Daniłowicza zamontowano elektryczną maszynę wyciągową i czteropiętrową windę, mieszczącą 36 osób. Od lat 50-tych do lat 90-tych kopalnia wielicka rozrosła się do 245 km chodników na 9 poziomach, dochodzących do głębokości 327 metrów, 2391 komór, 26 zinwentaryzowanych szybów i 180 szybików łączących poziomy kopalni.  W 1964 roku zakończono wydobycie soli kamiennej metodą mechaniczną, ale ługowanie komór pozwoliło osiągnąć w 1976 roku apogeum produkcji: 260 000 ton soli warzonej.  Potem jednak wydobycie znacznie spadło, wskutek wyczerpywania się pokładów  i związanej z tym nieopłacalności produkcji i reorientacji kopalni na działalność turystyczną i usługową. Kopalnia w Wieliczce zakończyła działalność jako zakład wydobywczy w 1996 roku. W zmodernizowanej warzelni utylizuje się jedynie solankę z naturalnych wycieków kopalnianych, produkując rocznie około 12 tys. ton soli warzonej o najwyższej w Polsce czystości (99,99% NaCl).

W  latach 60-tych odrodziły się również w kopalni tradycje uzdrowiskowe. Podjęto tu pierwsze na świecie podziemne mikroklimatyczne leczenie alergii i  chorób układu oddechowego. Obecnie kierowane przez kopalnię Uzdrowisko Kopalnia Soli „Wieliczka”, posiadająca status podziemnego sanatorium, mieści się na III poziomie w Komorach: Wessel, Stajnia Gór Wschodnich, Smok i Boczkowskiego. Jeszcze w czasach intensywnego wydobycia, zarząd kopalni rozwijał w podziemiach turystykę - zwłaszcza po zmodernizowaniu trasy turystycznej i otwarciu podziemnej ekspozycji  Muzeum Żup Krakowskich w latach 60-tych XX w. Zaczęły tu przyjeżdżać masowo wycieczki szkolne, przodownicy zakładów pracy i delegacje „bratnich państw socjalistycznych”. Wpisanie kopalni do rejestru zabytków w 1976 roku, a następnie na Pierwszą Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1978 roku przyczyniło się znacznie do wzrostu zainteresowania tym obiektem i zwiększenia ruchu turystycznego. Kiedy w Polsce po 1989 roku zmienił się ustrój polityczny, a Polska stała się popularnym kierunkiem turystycznym dla turystów zagranicznych, nastąpił prawdziwy boom, który trwa do dnia dzisiejszego. W 2005 roku Kopalnię Soli w Wieliczce odwiedziło ponad 1 milion turystów, a w 2017 roku – 1,7 miliona turystów. Wśród nich były koronowane głowy, przywódcy państw, światowej sławy artyści, sportowcy, aktorzy i celebryci.

Wychodząc naprzeciw turystom, Kopalnia i jej otoczenie nieustannie się zmienia: utworzone zostały nowe trasy tematyczne w podziemiach, a trasa turystyczna została udostępniona również osobom niepełnosprawnym. Szereg wyrobisk zostało zrewitalizowanych i nadano im nowe funkcje – konferencyjne, gastronomiczne, handlowe. W Komorze Lill udostępnione zostały nowoczesne multimedia (aplikacje interaktywne, mapping, kino 5D). Zmiany zachodzą również na powierzchni: w 2012 roku udostępniono zwiedzającym odrestaurowany szyb Regis i jego piękne nadszybie. W stuletnich łazienkach solankowych w Parku Św. Kingi otwarto Hotel Grand Sal, a w 2016 roku udostępniono zwiedzającym i kuracjuszom nową, największą w południowej Polsce, tężnię solankową.

www.kopalnia.pl

więcej

 

 

 

Kopalnia Soli Bochnia Sp. z o.o.

Kopalnia jest własnością skarbu państwa i podlega polskiemu Ministerstwu Energii. Jest to najstarsza kopalnia w Polsce, działająca nieprzerwanie od niemal 770 lat. Przez wieki była drugim filarem historycznego przedsiębiorstwa Żupy Krakowskie. Obecnie głównym przedmiotem działalności spółki jest zabezpieczenie i ochrona kopalni jako zabytku oraz komercyjna działalność turystyczna.

Złoże Bochni jest jednym z kilku złóż soli kamiennej, leżących wzdłuż północnej granicy Karpat. Ma tą samą genezę, co złoże wielickie – powstało ono z ewaporatów, osadzających się w płytkim morzu mioceńskim. Proces ten rozpoczął się ok. 13,6 mln lat temu i trwał od 200 do 600 tysięcy lat. Przy jego kształtowaniu duży udział miały ruchy górotwórcze Karpat. Złoże solne ma kształt nieregularnej soczewki, ułożonej równoleżnikowo na osi wschód-zachód. Jego długość wynosi ok. 5 km, szerokość od kilkunastu do 200 metrów, a głębokość od 50 do 500 metrów pod powierzchnią ziemi.  W górnych warstwach ułożone jest bardzo stromo, prawie pionowo, dopiero w części środkowej nachyla się ku południowi pod kątem 30-40 stopni, a następnie zwęża aż do całkowitego zaniku. Złoże to składa się z wielu cienkich warstw, dodatkowo mocno pofałdowanych. Specyficzna budowa geologiczna, którą w pełni poznano dopiero w połowie XX wieku, przesądziła o charakterze eksploatacji i unikalnym rozwoju przestrzennym kopalni.

Najstarsze ślady warzelniczej produkcji soli w okolicach Bochni pochodzą sprzed 5500 lat, jednakże osadnictwo i solowarstwo było na tym terenie zjawiskiem epizodycznym aż do wczesnego średniowiecza. Wykorzystywano wówczas naturalne źródła solankowe i płytkie studnie solankowe, z których sól pozyskiwano podczas odparowywania wody z solanki wlanej do glinianych naczyń, ustawionych na paleniskach. W średniowieczu sól warzono w metalowych panwiach pod dachami szop zwanych „wieżami”, uzyskując z każdej takiej wieży warzelniczej jedną beczkę soli dziennie. Możliwe, że do rozwoju warzelnictwa w Bochni przyczynili się Cystersi, przybyli tutaj z Wąchocka. Jednym z miejsc pozyskiwania solanki było koryto potoku Babica, przepływającego przez centrum osady. Tutaj, na przełomie XII i XIII wieku, wykopano kilka studni solankowych, gdyż powierzchniowe źródła słonej wody były już na wyczerpaniu. Im studnie były  głębsze, tym wyższe stężenie soli miały wydobywane z nich solanki. Pogłębianie studni zaowocowało w 1248 roku nieoczekiwanym sukcesem – natrafiono na sól kamienną. Studnia ta 3 lata później została przekształcona w pierwszy szyb kopalni „Gazaris” (od łacińskiego słowa „gaza”, czyli szopa). Wkrótce po nim zgłębiono szyb zwany „Sutoris” (Szewczy) najpewniej od cechu wielickich szewców, którzy otrzymywali  z szybu część dochodów.  

Książę krakowsko-sandomierski Bolesław Wstydliwy, który czerpał dochody z bocheńskiej produkcji warzelniczej, objął szybko swoim monopolem również wydobycie soli kamiennej. Już w 1253 roku wydał dla Bochni przywilej lokacyjny. Organizacją kopalni zajęli się najprawdopodobniej górnicy niemieccy, sprowadzeni z Dolnego Śląska. Początkowo wydobycie soli prowadzono tylko we wschodniej części bocheńskiego złoża. Tutaj sól zalegała najpłycej, ale też bardzo wąskie w tym miejscu złoże soli szybko się wyczerpywało. Dlatego na przełomie XIII-XIV wieku zgłębiono liczne nowe szyby: Krakowski, Herman, Floris, Finder, Kożuszka. Osiągały one głębokość około 70 metrów. W kopalni pracowało w tym czasie około 120-150 górników. Kopalnia funkcjonowała od późnej jesieni do późnej wiosny, ponieważ większość górników stanowili okoliczni chłopi, którzy w okresie letnim musieli również pracować na swojej roli. Jeszcze w XIII wieku kopalnia w Bochni została włączona do Żup Krakowskich, zarządzanych w imieniu króla przez żupnika. Na miejscu produkcją kierował podżupek. Podobnie jak kopalnia wielicka, tutejsza żupa przynosiła skarbcowi królewskiemu spore dochody.

W historii Kopalni i całej Bochni ważny był rok 1368. Wtedy to „Statut” króla Kazimierza Wielkiego uregulował zasady funkcjonowania kopalni i reguły sprzedaży soli.  Zgłębiono wówczas kolejny szyb „Regis” (Królewski), a podziemne wyrobiska pod szybami po raz pierwszy połączyły się ze sobą na pierwszym poziomie kopalni zwanym „Danielowiec”. Król Kazimierz Wielki przyczynił się do rozkwitu miasta. Ufundował zamek żupny – centrum administracyjne kopalni oraz szpital dla górników. Za jego panowania wzniesiono ratusz miejski i mury obronne. Rozwijało się rzemiosło, kwitł handel lokalny i zagraniczny – zwłaszcza z Węgrami i Rusią. W XV wieku miasto posiadało już prosty wodociąg i szkołę miejską, ściśle współpracującą z uniwersytetem krakowskim. Tworzyli tu liczni artyści i literaci. W XV i XVI wieku nastąpił znaczny rozwój organizacyjny i przestrzenny kopalni. Zgłębiano podziemne szybiki sięgając w głąb wąskiego złoża, a kopalnia rozwijała się w kierunku zachodnim.  Około 1400 roku zgłębiono szyb „Bochneris” i wkrótce wydobywano nim  ¾ produkcji całej kopalni. Rejon ten zaczęto nazywać „Nowymi Górami” w odróżnieniu od starszej wschodniej jej części tzw. „Starych Gór”.  Produkcja szybów wschodnich (Sutoris, Gazaris i inne) była już tym czasie znikoma. W latach 1556-1568 zgłębiono jeszcze dalej na zachód położony Szyb „Campi”, tj. „Polny”, zlokalizowany już w znacznym oddaleniu od miasta. Po pożarze szybu Bochneris w 1581 roku stał się głównym szybem wydobywczym kopalni.

Od początku istnienia kopalni aż do XIX wieku sól wydobywano metodą ręczną „na sucho”. Chodniki poszukiwawcze tzw. piece drążyli tu górnicy tzw. „piecowi”. Narażeni byli na nagłe wtargniecie do wyrobiska solanki albo palnego i wybuchowego metanu. Wydobyciem soli zajmowali się kopacze, stosując dwie techniki: pierwsza polegała na ręcznym kruszeniu kilofkami soli drobnej, ładowanej do beczek. Druga metoda, stosowana przez wieki także w Wieliczce, polegała na odrywaniu żelaznymi klinami bloków soli tzw. kłapci, które obrabiano do postaci bałwanów o masie 300 – 1000 kg. Kopacze pracowali w nikłym oświetleniu łojowych kaganków, posługując się kilofami, młotkami, motykami i klinami. Ze względu na niemal pionowe zapadanie warstw solnych, powstawały w kopalni bardzo strome wyrobiska. Były to w zasadzie wąskie i bardzo wysokie szczeliny o szerokości do 2 – 3 m metrów i długości dochodzącej do kilkudziesięciu metrów. Komory zawsze wybierano od poziomu na którym je zakładano, ku górze. Prace wydobywcze prowadzono z drewnianych rusztowań, montowanych pomiędzy ociosami wąskich komór. Później, w trakcie eksploatacji, dolne partie komory zasypywano, tworząc sztuczny spąg dla pracujących górników. Gdy wybrano 4 metry soli w pionie, układano podłoże z tzw. rumu (skał płonnych lub mocno zanieczyszczonej soli). Potem kolejnymi warstwami wybierano wyższe piętra komory, co jakiś czas ją podsadzając. W ten sposób, po zakończeniu eksploatacji, nie pozostawiano w kopalni dużych pustych przestrzeni. Pod koniec XVI wieku wybieranie złoża prowadzono już na głębokości 300 m, podczas gdy w Wieliczce sięgała ona w tym czasie zaledwie 100 m.  

Bardzo trudne warunki geologiczne, pionowość i duża głębokość zalegania złoża solnego wymuszały na zarządzie bocheńskiej saliny konieczność szukania coraz to nowych rozwiązań technicznych w zakresie transportu pionowego. Pierwszy kierat konny tzw. polski zbudowano w Bochni nad szybem „Bochneris” na początku XV wieku. Oprócz kieratów, w kopalni funkcjonowały drewniane krzyże ręczne i konne, kołowroty (hasple) i bardzo przydatne w wąskich wyrobiskach dreptaki. Wszystkie służyły do pionowego transportu soli, solanki i drewna do budowy zabezpieczeń. W XVII wieku do pomocy w transporcie pod ziemią zaczęto wykorzystywać konie. W tym okresie w kopalni pracowało ok. 500 górników. Na jednego pracownika wyrębującego sól przypadało kilkunastu ludzi zajmujących się transportem bałwanów i beczek – czyli dużo więcej niż w kopalni wielickiej.

W drugiej połowie XVII wieku Bochnię dotknęły katastrofy trapiące całą Rzeczypospolitą – wojny i przemarsze wojsk, rabunki, pożary i epidemie. Zrujnowano zamek żupny, mury i budynki miejskie, w mieście przetrwały zaledwie 54 domy. Nastąpiło również zahamowanie rozwoju kopalni. Przyczyniła się do tego rabunkowa gospodarka administratorów saliny i przestarzałe metody wydobycia soli. Sytuacja poprawiła się, gdy w dobie panowania dynastii Wettynów (1697-1763) kopalnią pokierowali specjaliści przybyli z Saksonii. Wprowadzili oni wiele ulepszeń technicznych m.in. kieraty saskie, które miały zdecydowanie większy zasięg transportu. Dla koni wybudowano w kopalni w Komorach Mysiur przestronne stajnie. Opracowano piękne, szczegółowe mapy wyrobisk. Podjęto akcję zabezpieczania chodników i komór systemem kasztów, obudową drewnianą, fantunkami i filarami solnymi. Udoskonalenia w transporcie pionowym umożliwiły ponowną eksploatację głębszych pokładów solnych w „Starych Górach” (szyb Sutoris). Na poziomach: Danielowiec (70 metrów głębokości), August (212 metrów głębokości) i Podmoście (303 metrów głębokości) powstały poziome trakty transportowo - komunikacyjne, które połączyły szyby wydobywcze Campi i Sutoris. W tym czasie właśnie powstały piękne, strzeliste i wąskie komory Christian, Zaskrzynie i zespół wyrobisk Kalwaria. W 1747 roku w ociosie podłużni August wydrążono Kaplicę Św. Kingi, pokrywając ją polichromiami i płaskorzeźbami. W tym czasie kopalnia miała pięć czynnych szybów,  trzy poziomy, rozprzestrzeniała się na długości ponad 1,5 km.

W 1772 roku, wskutek I rozbioru Polski, kopalnia soli w Bochni dostała się w ręce austriackie. Przeobrażenia struktury prawnej i organizacyjnej, wprowadzone przez zarządców działających z ramienia dynastii Habzurgów, przyniosły kres jedności Żup Krakowskich. Proces unowocześniania kopalni był stopniowy, ale powolny. Do eksploatacji złoża zaczęto używać materiałów wybuchowych i ulepszonych narzędzi górniczych. Wydajność pracy szybów i szybików podwojono, wprowadzając kieraty tzw. węgierskie. Szereg nieczynnych lub zniszczonych szybów zupełnie zasypano. Chodniki transportowe w kopalni wyposażono w drewniane tory toczne, po których poruszały się wózki do przewozu beczek i bałwanów solnych, zwane „psami węgierskimi” oraz „skrzynie węgierskie” do przewozu soli drobnej. W latach 60-tych XIX wieku tory drewniane zostały zastąpione żelaznymi, ale nadal do transportu wykorzystywano siłę pociągową koni. Uporządkowano szlaki komunikacyjne, które do tej pory były kręte, ciasne i wyboiste. Wykonano niwelację spągów chodników transportowych i złagodzono ich łuki. Zmalała wypadkowość, a kopalnia niezdolnym do pracy górnikom zapewniała tzw. dożywocie. W 1856 roku do kopalni soli zawitała rewolucja przemysłowa. Nad szybem Floris miejscowy cieśla z pomocą majstra zaadaptował kierat do współpracy z pierwszą w Bochni maszyną parową. Kompletną parową maszynę wyciągową zainstalowano nad szybem Sutoris w 1874 roku, a nad szybem Campi w 1883 roku. W krajobrazie miasta pojawiły się stalowe konstrukcje wież szybowych, a w szybach - stalowe klatki i stalowe liny wyciągowe. Zaprzestano wówczas urabiania złoża metodą ręczną i wydobywano tylko sól drobną metodą strzałową. Możliwość jednoetapowego transportu soli z dużych głębokości spowodowała wyeliminowanie większości szybików transportowych. Ponadto usprawniono transport urobku z wysoko i stromo zalegających komór poprzez zastosowanie tzw. „suwaczek”. Suwaczki łączyły nadpoziomowe komory z chodnikami transportowymi biegnącymi poniżej. Były instalowane w podsadzce jako wygrodzone kanały zabezpieczane obudową drewnianą i miały dwa przedziały – jeden do opuszczania soli, drugi – z drewnianymi schodami do bezpiecznego przejścia załogi. Wylot przedziału transportowego zamykany był ciężką klapą, przy pomocy której górnik dozował wysyp soli wprost do wagoników. Szyb Campi pogłębiono do głębokości 400 metrów, a następnie przebudowano (ceglano-betonowa obudowa szybu). Na początku XX wieku gruntownie przebudowano też jego nadszybie, podobnie jak szybu Sutoris. Kopalnia posiadała wówczas aż trzynaście poziomów wydobywczych, osiągając 428 m głębokości i prawie 3 km długości. Przełom XIX i XX wieku przyniósł zmiany również w samym mieście. Nastąpiła elektryfikacja, wybudowano kanalizację i wodociągi. Przybywało domów, reprezentacyjnych ulic i szkół. Przy zamku żupnym powstał park z altaną do występów orkiestry salinarnej.

W 1918 roku, kiedy Polska odzyskała niepodległość, kopalnia w Bochni trafiła z powrotem pod polski zarząd, ale przeżywała jednak poważne trudności. Polskie władze przeznaczyły Kopalnię Soli w Bochni do zamknięcia, z zamiarem kontynuacji intensywnego i bardziej opłacalnego wydobycia jedynie w kopalni wielickiej. Do takiej decyzji, podjętej w 1930 roku, przyczynił się także katastrofalny pożar całego kompleksu zabudowań szybu Campi oraz silna konkurencja ze strony kopalń kujawskich (Wapno, Kłodawa). Jednak zarówno dyrekcja, jak i pracownicy kopalni zacięcie walczyli o utrzymanie produkcji i miejsc pracy. Decyzję o likwidacji cofnięto. W czasie II wojny światowej i po 1945 roku trwała bardzo intensywna eksploatacja bocheńskiego złoża solnego. Kopalnia rozrosła się do 16 poziomów w przedziale głębokości od 70 do 468 metrów pod powierzchnią ziemi, które obejmowały łącznie około 60 km wyrobisk. Postępował proces jej elektryfikacji i mechanizacji pracy (elektryczne maszyny wyciągowe, akumulatorowe lokomotywy w podziemiach, pneumatyczne, a potem elektryczne wrębówki i wiertarki). Dzięki mechanizacji na początku lat 60. XX wieku zakończyły swoją pracę w kopalni konie. W 1968 roku powrócono do tradycji produkcji solanki i soli warzonej. Zbiegło się to w czasie z wprowadzeniem w kopalni nowej metody eksploatacji niższych poziomów kopalni „na mokro”. Stosowano zarówno metodę ługowania soli techniką natryskiwania wodą calizn solnych, jak i ługowania komór wodą stagnująca w wyrobisku oraz w otworach wiertniczych, wierconych w poziomach kopalni. W latach 80-tych XX wieku po raz pierwszy zastosowano do drążenia i przebudowy wyrobisk kombajn chodnikowy Alpine AM-50p. Maszyna posłużyła do formowania stropów i ociosów komory Ważyn, którą eksploatowano już od XVIII wieku z powodu wyjątkowo obfitych pokładów soli. Wyrobisko o długości 280 m obecnie służy celom turystycznym, rekreacyjnym, sportowym i leczniczym.

W 1968 roku kopalnia objęła eksploatacją również zachodnią część złoża bocheńskiego. W Łężkowicach powstała kopalnia otworowa, a pod koniec latach 80- tych w Siedlcu-Moszczenicy powstała kopalnia podziemna. Obie te kopalnie dostarczały solankę głównie do zakładów przemysłu chemicznego w Krakowie. Kiedy jednak na początku lat 90-tych XX wieku krakowskie zakłady zostały zlikwidowane, taki sam los spotkał również obydwie kopalnie. W kopalni soli w Bochni sól wydobywano do 1990 roku kiedy to, wskutek wyczerpania się zasobów i związanej z tym nieopłacalności wydobycia, kopalnia została postawiona jako zakład górniczy w stan likwidacji. Od tego czasu rozpoczął się wieloletni proces likwidacji nowszych wyrobisk, połączony z pracami zabezpieczającymi jej starszą, zabytkową część. Stało się tak, gdyż już w 1981 roku Wojewódzki Konserwator Zabytków w Tarnowie wpisał Kopalnię Soli w Bochni do rejestru zabytków.  Równocześnie rozpoczęto w kopalni działalność turystyczną - pierwsi turyści weszli na trasę turystyczną w 1995 roku. W tym samym roku powstało w kopalni również podziemne uzdrowisko. Leczy się w nim głównie infekcje i choroby przewlekłe dróg oddechowych oraz alergie Leczy się poprzez inhalację, rekreację, pobyty dzienne i nocne. W 2000 roku w kopalni ustanowiono 27 stanowisk dokumentacyjnych przyrody nieożywionej. Obecnie działające szyby Sutoris, Campi i Trynitaris zostały zmodernizowane. Wymieniono ich wieże wyciągowe, a w kopalni na potrzeby turystów uruchomiono kolejkę turystyczną, przewożącą na raz do 60 osób. W 1996 roku przestała działać najdłużej pracująca w polskich kopalniach maszyna parowa w szybie Campi. Dziś jest ona cennym zabytkiem techniki, uruchamianym nadal dla zwiedzających, z tym że już nie parą lecz skomputeryzowanym napędem elektrycznym.

Dnia 23 czerwca 2013 roku kopalnia w Bochni została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO jako rozszerzenie wpisu z 1978 roku, na którym znajdowała się Kopalnia Soli „Wieliczka”. Kopalnia nieustannie rozszerza swoją ofertę turystyczną. Powstały nowe trasy: multimedialna, geologiczno-przyrodnicza, historyczna, górnicza. Doszły nowe atrakcje: zjazd zjeżdżalnią, przeprawa łodzią. Kopalnia nabyła nowe funkcje – organizuje się tu konferencje, bale, imprezy okolicznościowe, koncerty muzyczne i zawody sportowe. Dziś zwiedza ją rocznie 140 000 turystów, a liczba ta stale rośnie.

www.kopalnia-bochnia.pl

więcej

DRUKUJ DO GÓRY

DOŁĄCZ DO
NASZEGO NEWSLETTERA

Sukces!

Zostałeś zapisany zrobić newslettera.

Wprowadź e-mail

Błędny e-mail


Szanowni Państwo,

W związku z obowiązującym od 25 maja rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej 2016 - 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 roku w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem ich danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako RODO, GDPR lub Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych) - Prosimy o zapoznanie się z niniejszą informacją. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies.

Klikając "Przejdź do strony" lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody.

Organizator Międzynarodowej Konferencji Muzeów Górniczych i Skansenów Podziemnych Wieliczka-Bochnia 2018 - Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka w Wieliczce z siedzibą ul. Zamkowa 8, 32-020 Wieliczka przetwarza informacje które:

  • pochodzą ze źródeł publicznych oraz ogólnodostępnych, w tym z Internetu,
  • są pozyskiwane w drodze indywidualnych kontaktów (korespondencja email),
  • dostępne są za zgodą osób, której one dotyczą,
  • przetwarzanie danych jest niezbędne do wykonania umowy z tą osobą,
  • przetwarzanie jest niezbędne do wypełnienia obowiązku prawnego ciążącego na administratorze,
  • niezbędne do celów wynikających z prawnie uzasadnionych interesów realizowanych przez administratora,
  • niezbędne w celu dochodzenia praw przed sądem.

Wśród tych informacji mogą pojawić się dane, które na gruncie Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (dalej nazwa RODO), mają charakter danych osobowych.

Zgodnie z art. 13 lub 14 RODO, celem zapewnienia właściwej ochrony danych osobowych, informujemy Państwa, że:

  • Administratorem Pani/Pana danych osobowych (dalej: Administrator) jest:
    Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka w Wieliczce z siedzibą ul. Zamkowa 8 32-020 Wieliczka
  • Pani/ Pana dane osobowe są przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. f RODO, tj. w oparciu o niezbędność przetwarzania do celów wynikających z prawnie uzasadnionych interesów realizowanych przez Administratora lub przez stronę trzecią, powołaną do realizowania zadań wyznaczonych przez Administratora.
  • Administrator przetwarza Pani/Pana dane wyłącznie do przeprowadzenia czynności związanych z Konferencją ICMUM2018 i nie udostępnia ich innym osobom trzecim.
  • Administrator przetwarza Pani/Pana dane osobowe w zakresie: imię i nazwisko, tytuł naukowy, adres email, adres zamieszkania, numer telefonu, nazwa, dane teleadresowe i dane do faktury reprezentowanej instytucji.
  • Państwa dane osobowe będą przez Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka w Wieliczce przetwarzane  przez okres niezbędny do realizacji zadań związanych z Konferencją ICMUM2018.
  • W związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych przysługuje Pani/Panu prawo do:
    • żądania od Administratora dostępu do Pani/Pana danych osobowych
    • żądania od Administratora sprostowania Pani/Pana danych osobowych
    • żądania od Administratora usunięcia Pani/Pana danych osobowych
    • żądania od Administratora ograniczenia przetwarzania  Pani/Pana danych osobowych
    • wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Pani/Pana danych osobowych
    • przenoszenia Pani/Pana danych osobowych
    • wniesienia skargi do organu nadzorczego Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka w Wieliczce

Z powyższych praw można skorzystać  poprzez:

  • kontakt mailowy pod adresem iodo@muzeum.wieliczka.pl
  • kontakt pisemny, za pomocą poczty tradycyjnej na adres: ul. Zamkowa 8 32-020 Wieliczka
    • Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka w Wieliczce może podejmować, w oparciu o Pani/Pana dane osobowe, zautomatyzowane decyzje, w tym dokonywać profilowania o którym mowa w art. 22 ust. 1 i 4 RODO.
    • Administrator dokłada wszelkich starań, aby zapewnić wszelkie środki fizycznej, technicznej i organizacyjnej ochrony danych osobowych przed ich przypadkowym czy umyślnym zniszczeniem, przypadkową utratą, zmianą, nieuprawnionym ujawnieniem, wykorzystaniem, czy dostępem, zgodnie ze wszystkimi obowiązującymi przepisami.
Pełna informacja